Fot. P. Wittman, gdansk.pl
O tym, że w nocy z soboty na niedzielę znów przestawiamy zegarki, słyszeli chyba już wszyscy. Ale mało kto wie, że na wieży Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku czuwa nad tym Apollo. Nie, nie mityczny bóg słońca, lecz… program o imieniu Apollo. To on, z wysokości kilkudziesięciu metrów, wykonuje misję, której nie powstydziłby się żaden heros — zmienia czas na jednym z najbardziej znanych zegarów w mieście.


Fot. P. Wittman/gdansk.pl
Dawniej to zadanie wymagało ludzkiej ręki i precyzji zegarmistrza. Dziś wszystko dzieje się samo — dzięki technologii, która połączyła tradycję z nowoczesnością. Jak wyjaśnia Monika Kaźmierczak, miejska carillonistka i pracowniczka Muzeum Gdańska, to właśnie system Apollo steruje zarówno ratuszowym zegarem, jak i dzwonami carillonu. Z jego pomocą codziennie, od godziny 8:00 do 21:00, rozbrzmiewają melodie nad Długim Targiem — od barokowych tonów po współczesne kompozycje. W samo południe obowiązkowo wybrzmiewa „Rota”.
Największe wrażenie robi jednak to, że Apollo sam wie, kiedy zmienić czas. Bez dotykania przycisków, bez wspinania się na wieżę — wszystko odbywa się automatycznie. Jak przypomina dr Andrzej Gierszewski, rzecznik Muzeum Gdańska, ostatni raz wskazówki przestawiano ręcznie w 1999 roku. Od 2000 roku cichym strażnikiem ratuszowego zegara jest komputerowy system, którego najnowsza wersja — Apollo 3 — działa tu od lipca ubiegłego roku.
Nie każda tarcza zegara jednak bije tak samo. Od strony północnej – tej, której nie widać z ulicy od czasu wzniesienia Bazyliki Mariackiej – zegar od wieków milczy. Wtedy uznano, że skoro i tak nie widać, nie ma sensu go naprawiać.
Wieża Ratusza Głównego Miasta to imponująca konstrukcja: tarcze zegarowe zawieszone są na wysokości 44 metrów, trzy metry wyżej znajduje się taras widokowy, a jeszcze wyżej – rząd 37 carillonowych dzwonów. Nad wszystkim góruje czterometrowy posąg króla Zygmunta II Augusta, sięgający niemal 80 metrów nad poziom ulicy.
Historia zegarów ratuszowych sięga XV wieku. Dzisiejsze miedziane tarcze pochodzą z 1560 roku – wtedy też zamontowano pierwszy carillon, odlany w Brabancji. Z biegiem wieków mechanizmy zmieniały się wraz z postępem technicznym – od grawitacyjnych ciężarów po precyzyjny napęd elektryczny sterowany impulsem czasu.
A sama zmiana czasu w Polsce? Po raz pierwszy wprowadzono ją w 1919 roku, ale dopiero od 1977 roku obowiązuje nieprzerwanie do dziś.
Obecnie więc, gdy my przestawiamy zegarki w domach i samochodach, gdzieś wysoko nad Długim Targiem Apollo wykonuje to samo – bez pośpiechu, z gdańską dokładnością i odrobiną boskiej elegancji.
Grażyna Bojarska-Dreher (materiały:gdansk.pl)