Fot. Konkurs Chopinowski
Tegoroczny finał Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina odbędzie się bez udziału Piotra Pawlaka. Gdański pianista nie zakwalifikował się do ostatniego etapu, mimo że jego interpretacje poruszyły publiczność i zebrały wiele entuzjastycznych opinii. Jury – zgodnie z regulaminem – oceniało przede wszystkim stronę techniczną wykonań, a tu Piotr Pawlak popełnił zbyt wiele błędów, by powalczyć o najwyższe laury.
Mimo to jego gra zapadła słuchaczom w pamięć. Fani podkreślają, że występy gdańszczanina tchnęły prawdziwe emocje i polskiego ducha – coś, czego często brakuje perfekcyjnym, ale chłodnym interpretacjom. Wielu porównuje tę sytuację do historii Ivo Pogorelicia, który 45 lat temu również nie dotarł do finału, a mimo to to właśnie jego pamiętają dziś melomani, a nie laureatów tamtej edycji.
Pod nagraniem występu Piotra Pawlaka na YouTube pojawiły się setki komentarzy. Jeden z nich, opublikowany przez użytkowniczkę z Azji, oddaje nastroje fanów:
„Szkoda, że Piotr nie znalazł się w finale. Grał z otwartością, duszą i kreatywnością. Popełniał błędy, ale w przeciwieństwie do uczestników, którzy perfekcyjnie wygrywali każdą nutę, a mimo to brzmieli beznamiętnie – Piotr był niezwykły. Będę wracać do jego występu wciąż na nowo”.
Choć gdańszczanin nie zagra w finałowej rozgrywce, polscy melomani wciąż mają powody do emocji – wśród finalistów znalazł się jeden reprezentant Polski, który powalczy o najwyższe wyróżnienie i miejsce na podium.
Finałowe zmagania pianistów potrwają od 18 do 20 października, a koncerty laureatów zaplanowano na 21–23 października. Zwycięzcę poznamy w nocy z 20 na 21 października – otrzyma on złoty medal oraz 60 tysięcy euro i stanie przed szansą międzynarodowej kariery.
To już XIX edycja jednego z najważniejszych konkursów pianistycznych na świecie, rozgrywanego co pięć lat w Warszawie. Transmisje organizowane przez Instytut Chopina śledzą dziesiątki tysięcy osób jednocześnie – kanał konkursu na YouTube ma już ponad 634 tysiące subskrybentów. Eksperci zgodnie podkreślają, że poziom tegorocznej edycji jest wyjątkowo wysoki.
GBD (materiały: gdansk.pl)