Dziś swoje 26. urodziny obchodzi Martyna Łukasik – jedna z najbardziej rozpoznawalnych siatkarek reprezentacji Polski, a jednocześnie rodowita gdańszczanka i wychowanka UKS Jasieniak. Jej kariera klubowa prowadziła przez Atom Trefl Sopot, Chemik Police, włoskie Imoco Conegliano, a obecnie turecki Galatasaray. Nigdy nie grała w azjatyckiej lidze, a mimo to… w Tajlandii stała się prawdziwą supergwiazdą.
Najlepszym dowodem skali tej popularności jest dzisiejsza sytuacja, którą podczas wakacyjnego pobytu w tym kraju zauważyła jedna z naszych dziennikarek. W centrum Bangkoku, stolicy Tajlandii, na jednej z największych galerii handlowych MBK, wyświetlono na dużym banerze film z życzeniami urodzinowymi skierowanymi do Martyny Łukasik. Tajscy kibice zorganizowali to spontanicznie — bez żadnej oficjalnej akcji, wyłącznie z sympatii i uwielbienia.
Skąd jednak aż tak ogromne zainteresowanie gdańską przyjmującą? Odpowiedź kryje się w wydarzeniach sprzed kilku miesięcy.
Polki podbiły Tajlandię – wrześniowe MŚ źródłem siatkarskiego szału
We wrześniu w Tajlandii odbywały się mistrzostwa świata siatkarek, podczas których reprezentacja Polski zajęła siódme miejsce. Największą gwiazdą w oczach fanów okazała się właśnie Martyna Łukasik. To jej akcje wywoływały najgłośniejsze reakcje, to przy niej gromadziły się najdłuższe kolejki po zdjęcia, a to koszulki z numerem 11 były najbardziej pożądanym gadżetem wśród widzów. Popularność przyjmującej szybko przekroczyła skalę znaną z europejskich parkietów.
Sama zawodniczka była tym wyraźnie zaskoczona. W rozmowie z TVP Sport przyznała:
– To niesamowita sprawa. To bardzo miłe, że tak licznie przychodzą, tak licznie nas wspierają, że cały czas się ich słyszy w hali i też poza nią. Teraz może czuję się już lekko tym przytłoczona, ale nie zmienia to faktu, że jest to bardzo miłe. Doceniam to, że coś ci kibice we mnie widzą i nas wspierają przede wszystkim podczas meczów.
Popularność jednak nie kończyła się na okrzykach z trybun. Fani w Tajlandii znani są z wyjątkowej serdeczności i szczodrości. Łukasik otrzymywała prezenty przed każdym treningiem i po każdym meczu — od rękodzieł, przez pluszaki i biżuterię, po… sprzęt elektroniczny.
– Chyba wezmę trzy albo cztery walizki! – śmiała się w tej samej rozmowie z TVP Sport.
Tajskie fanki o gdańskiej siatkarce
Dlaczego akurat Martyna została sportową ikoną dla tamtejszych kibiców? Tajskie fanki, które na mecze potrafią przyjeżdżać z innych części kraju, odpowiadają bardzo emocjonalnie.
W rozmowach z wysłannikami Polsatu Sport mówiły:
– Uwielbiam polską drużynę, ale najbardziej kocham Łukasik.
Myślę, że jest świetną zawodniczką, ale i fantastyczną osobą – dodawała inna, prezentując koszulkę z numerem 11.
– Martyna, mam nadzieję, że spędzisz dobry czas w Tajlandii i wygrasz mistrzostwa – mówiła kolejna z fanek.
Dziennikarze podkreślali, że siatkarka jest rozpoznawalna do tego stopnia, iż jej podobizny można było znaleźć na transparentach, koszulkach, zawieszkach czy ręcznie robionych figurkach. Tłumy czekały przed halą na jej wyjście, a gdy pojawiała się na rozgrzewce, hala reagowała tak, jakby to był finał mistrzostw świata.
Mimo ogromnego zainteresowania, Martyna Łukasik nie tworzy wokół siebie gwiazdorskiego dystansu. W rozmowie z Interią zwracała uwagę na prostą relację między sportem a emocjami kibiców:
– Cieszy fakt, że kibice na mój widok uśmiechają się, proszą o zdjęcie, dadzą jakiś mały prezent. Cieszę się, że mogą pooglądać, jak gram w siatkówkę, bo po prostu robię to, co kocham. Staram się dać im trochę radości.
To właśnie ta naturalność, życzliwość i kontakt z fanami – obok świetnej gry – miały największy wpływ na jej status w Tajlandii.
Choć jej siatkarska droga wiodła przez Polskę, Włochy i Turcję, to właśnie w Tajlandii Martyna Łukasik jest od niedawna gwiazdą niemal absolutną. W dniu jej urodzin warto zauważyć, jak niezwykłe są to historie: młoda dziewczyna z Gdańska, rozpoczynająca przygodę z siatkówką w dzielnicowym i szkolnym klubie, potrafiła poruszyć serca kibiców oddalonych o dziewięć tysięcy kilometrów.
I jest w tym piękna puenta: ludzie z naszego regionu są rozpoznawalni i cenieni nawet w najdalszych zakątkach świata. A przykład Martyny Łukasik pokazuje, że talent, pasja i osobowość potrafią zbudować mosty o wiele dalej niż się spodziewamy.
Fot i wideo: Anna Gawińska, źródła: TVP Sport, Polsat Sport, Interia