Dzisiejszego popołudnia rozegrano spotkanie 3. rundy Pucharu Polski siatkówki kobiet z udziałem Gedanii Politechniki Gdańsk. Lider 2 ligi, podrażniony odniesioną w sobotę pierwszą w tym sezonie porażką, wyruszył na teren Wskonsorcjum UKS OPP Powiatu Kołobrzeskiego z jasnym celem: pokazać, że potknięcie w 2. lidze to wyłącznie wypadek przy pracy. I plan wykonał perfekcyjnie.
Gdańszczanki od początku narzuciły rywalkom swój rytm. W premierowej partii prowadziły momentami już siedmioma punktami. Choć gospodynie próbowały jeszcze zmniejszać straty, nie były w stanie zatrzymać dobrze funkcjonującej Gedanii – set zakończył się wynikiem 25:19 dla drużyny Rafała Murczkiewicza.
Druga odsłona była zdecydowanie bardziej wyrównana, jednak tylko do stanu 13:13. Od tego momentu przyjezdne ponownie „odpaliły”, zyskując pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Set numer dwa – 25:18 dla Gedanii.
W trzeciej partii gdańszczanki znów rozpoczęły „z wysokiego C”. Agresywna zagrywka, pewność w ataku, świetna organizacja gry – wszystko to sprawiło, że gospodynie zdobyły zaledwie 12 punktów. 3:0 i awans do kolejnej rundy stał się faktem.
A teraz… absolutny hit. Starcie z mistrzem Polski
Co oznacza to zwycięstwo? Przede wszystkim przepustkę do następnej rundy Pucharu Polski, gdzie czeka rywal z absolutnego siatkarskiego topu – KS Developres Rzeszów, aktualne mistrzynie kraju i uczestniczki Ligi Mistrzyń.
To drużyna naszpikowana prawdziwymi gwiazdami: reprezentantkami Polski, które we wrześniu walczyły na mistrzostwach świata (m.in. Katarzyna Wenerska, Ola Szczygłowska), ale też zawodniczkami z USA, Belgii czy Holandii. Zespół z Podkarpacia prowadzi w tabeli TAURON Ligi, legitymując się bilansem 6 zwycięstw i jedynie 1 porażki. A jakby tego było mało – równolegle do meczu Gedanii w Kołobrzegu, rzeszowianki rozgrywały swoje premierowe spotkanie Ligi Mistrzyń, pokonując bułgarską Maritsę Płowdiw 3:1. Mówiąc krótko: na Gedanię czeka nie tylko mistrz Polski, ale również drużyna z europejskiej czołówki.
To może być najważniejszy mecz gdańskiego klubu w XXI wieku
Trudno przecenić rangę nadchodzącego starcia. Gedania – klub, który w ostatniej dekadzie odbudowuje się i chce przywrócić lata swojej świetności – dziś stoi przed szansą na rozegranie najważniejszego meczu od kilkunastu lat. A może i całego XXI wieku.
Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że mecz odbędzie się w Gdańsku, a drugoligowa Gedania będzie gospodarzem widowiska. Termin poznamy w najbliższych dniach – klub ogłosi go w swoich mediach społecznościowych. Wiemy, że spotkanie zostanie rozegrane w ostatnim tygodniu przed świętami, co czyni je idealnym prezentem dla kibiców sportu w Trójmieście.
Pytania, emocje i… zapowiedź siatkarskiego święta
To zestawienie rodzi wiele pytań:
- Czy hala Politechniki Gdańskiej pomieści tłumy, jakie z pewnością będą chciały zobaczyć mistrza Polski w akcji?
- Jak drugoligowy zespół poradzi sobie przeciwko tak silnej ekipie?
- Czy będziemy świadkami meczu, o którym wspominać się będzie latami – a może nawet dekadami?
Jedno jest pewne: to wydarzenie, którego nie można przegapić. A jeśli ktoś nie będzie mógł być na hali – Planeta Trójmiasto zrobi wszystko co tylko możliwe, by emocje tego starcia dotarły do kibiców w najlepszej możliwej formie.
Gedania Gdańsk kontra KS Developres Rzeszów. Puchar Polski. Druga połowa grudnia. Przedświąteczne siatkarskie ciary gwarantowane.
Fot. materiały klubowe