W gdańskim Domu Harcerza znów zrobiło się tłoczno i serdecznie. To właśnie tutaj, odbywają się niezwykłe spotkania z cyklu „Serca Gwiazd”, organizowane przez Fundację „Przemek Dzieciom”. Wydarzenia te stały się już piękną tradycją w Trójmieście – łączą kulturę z dobroczynnością. Każde z nich przyciąga kilkaset osób chcących nie tylko zobaczyć swojego idola z bliska, ale także pomóc dzieciom z naszego regionu.

Cegiełka, która zmienia życie
Wejściówki na te spotkania nie są zwykłymi biletami – to cegiełki dobroci, które rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Zainteresowanie jest tak duże, że często wszystkie miejsca znikają już w dwa dni od ogłoszenia nazwiska gościa.
Cały dochód z każdego wydarzenia jest transparentnie rozliczany i przekazywany na rzecz konkretnych dzieci z Trójmiasta. Dzięki temu uczestnicy mają pewność, że ich obecność naprawdę ma sens – że stają się częścią dobra, które realnie zmienia czyjeś życie.
Spotkania z duszą, uśmiechem i refleksją
W październiku publiczność zachwyciło niezwykle żywe, inteligentne i pełne emocji spotkanie z Janem Peszkiem – wybitnym aktorem, którego energia, dowcip i autoironia porwały publiczność. Goście zebrani w Domu Harcerza wybuchali śmiechem, by za chwilę zamilknąć w skupieniu, słuchając refleksyjnych myśli artysty o życiu przeplatanym rolami, o teatrze, codzienności i przemijaniu.
– Miałem wielkie szczęście, że już w domu mogłem obserwować relacje, które pokazywały, że warto być pasjonatem życia – wspominał Jan Peszek. – Kiedy się lubi życie, lubi się też ludzi i jest się ich ciekawym. Myślę, że właśnie to pchnęło mnie do aktorstwa. Przez role, które się gra, poznaje się naturę człowieka. Jeśli potrafi się być wyrozumiałym wobec wielu trudnych wydarzeń, rzeczy zaczynają nabierać sensu.
Aktor żartował, że w jego zawodzie można być kimkolwiek – mordercą, producentem narkotyków, złoczyńcą – i nie trafić za to do więzienia. – I jeszcze za to zapłacą. Co prawda mało, ale zapłacą – dodał z uśmiechem.
Z niektórymi rolami – przyznał – człowiek po prostu się zżywa. – Wczoraj grałem spektakl, który wystawiam od pięćdziesięciu lat. To przecież całe życie. Koledzy aktorzy pytają, czy mnie się to nie nudzi? Nie, nie nudzi – bo ludzie wciąż reagują inaczej. – Grałem wielu arystokratów, ale też całe szeregi ludzi z marginesu – włóczęgów, narkomanów, alkoholików i innych postaci stojących na obrzeżach społeczeństwa – mówił Jan Peszek. – Jednak są zachowania, których nie potrafię zrozumieć. Wyobraźmy sobie na przykład pedofila, który ma dwoje dzieci i je krzywdzi. Jestem ojcem i nie jestem w stanie sobie czegoś takiego wyobrazić, a mimo to czasem muszę wcielić się w taką postać. Z takimi rolami się – co oczywiste – nie identyfikuję. Nie jestem w stanie przyjąć pewnych ludzkich zachowań ani ich usprawiedliwiać. Nie potrafię się utożsamić z bohaterem, którego gram, jeśli nie rozumiem jego natury. A jednak – paradoksalnie – właśnie przez takie role jeszcze bardziej uczę się, jak skomplikowany i niejednoznaczny potrafi być człowiek.
Blisko, bez sceny, bez dystansu
Kameralność Domu Harcerza czyni te spotkania wyjątkowymi. Nie ma tu ogromnej widowni, w której widz ginie w tłumie. Po części artystycznej uczestnicy mogą porozmawiać z gwiazdą, zrobić wspólne zdjęcie czy poprosić o autograf.
Ta bliskość tworzy niepowtarzalną atmosferę – taką, jakiej próżno szukać w wielkich salach koncertowych. Tu każdy czuje się częścią wspólnego, dobrego przedsięwzięcia.

Pomoc z serca, nie dla zysku
Cały projekt działa wyłącznie dzięki zaangażowaniu ludzi dobrej woli. Aktorzy przyjeżdżają bez wynagrodzenia, kierując się potrzebą serca. Wolontariusze pracują społecznie, poświęcając swój czas i energię. A prowadząca spotkania Beata Szewczyk z pasją i wdziękiem tworzy atmosferę ciepła, zaufania i humoru – również całkowicie bez gratyfikacji finansowej.
To właśnie dzięki takim osobom „Serca Gwiazd” mają w sobie tyle prawdy i dobra.

Fundacja, która łączy ludzi
Fundacja „Przemek Dzieciom” od lat udowadnia, że kultura może być narzędziem realnej zmiany. Dzięki niej mieszkańcy Trójmiasta nie tylko spotykają się z artystami, których znają z ekranu, ale też stają się częścią wspólnej misji – niesienia pomocy dzieciom.
To spotkania, które ogrzewają serca – śmiechem, słowem i świadomością, że każda cegiełka zamienia się w dobro.

Już w listopadzie fundacja zaprosi publiczność na kolejne spotkanie – tym razem z Jackiem Braciakiem, jednym z najbardziej cenionych polskich aktorów filmowych i teatralnych.
Grażyna Bojarska-Dreher