W środę Rada Miasta Gdyni jednogłośnie przyjęła uchwałę o nadaniu nazwy nowemu placowi przy ulicach Olimpijskiej i Stryjskiej. Od teraz miejsce to będzie nosić nazwę Plac Janusza Kupcewicza, na cześć legendarnego piłkarza Arki Gdynia i reprezentanta Polski.
Wniosek o nadanie nazwy złożyły we wrześniu Arka Gdynia oraz Stowarzyszenie Kibiców Socios Arka Gdynia. Za projektem zagłosowali wszyscy obecni na sesji radni, co pokazuje szerokie poparcie dla inicjatywy uhonorowania jednego z najwybitniejszych sportowców w historii gdyńskiego klubu. Uchwała wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego. Plac znajdować się będzie tuż przed Stadionem Miejskim w Gdyni, przy trybunie „Górka”. W przyszłości planowane jest także, by obiekt otrzymał nowy adres – Plac Kupcewicza 1. W planach miasta i klubu jest również postawienie pomnika piłkarza.
Janusz Kupcewicz – legenda Arki i polskiego futbolu
Janusz Kupcewicz to bezsprzecznie jedna z ikon Arki Gdynia. Urodzony w Gdańsku, przez osiem lat – od 1974 do 1982 roku – reprezentował barwy Arki Gdynia, rozgrywając 207 spotkań i zdobywając 49 bramek. W 1979 roku poprowadził żółto-niebieskich do historycznego triumfu w Pucharze Polski, pierwszego dużego trofeum w dziejach klubu. Jako reprezentant Polski zapisał się w pamięci kibiców podczas Mistrzostw Świata w 1982 roku, kiedy biało-czerwoni sięgnęli po brązowy medal. Jego bramka w meczu z Francją do dziś wspominana jest jako jeden z symboli tamtego sukcesu. W 2019 roku Arka Gdynia uhonorowała Kupcewicza tytułem Piłkarza 90-lecia klubu, doceniając jego zasługi i wkład w historię Żółto-Niebieskich.
Symboliczne miejsce, ale i pewne wątpliwości
Nowy plac przed Stadionem Miejskim to miejsce nieprzypadkowe – dziś to właśnie tu Arka rozgrywa swoje mecze, a więc stanowi ono centrum jej codziennego życia.
Nie brakuje jednak głosów zwracających uwagę na szerszy kontekst tej decyzji. Dla wielu kibiców – zwłaszcza sympatyków Bałtyku Gdynia – ulica Olimpijska od dekad kojarzona była przede wszystkim z ich klubem. To właśnie Bałtyk przez wiele lat był gospodarzem tego stadionu, grając tu na wysokich szczeblach rozgrywek i tworząc własną historię. Przypomina się przy tym, że Arka Gdynia przeniosła się na Olimpijską dopiero w 2000 roku, opuszczając stadion przy ulicy Ejsmonda – ten sam, na którym przez lata występował Kupcewicz.
Historia Bałtyku Gdynia jest nierozerwalnie związana z tym terenem. Klub ten przez dziesięciolecia był ważnym ośrodkiem sportowym w mieście, nie tylko w piłce nożnej, ale i w innych dyscyplinach. To w barwach Bałtyku występował Władysław Kozakiewicz, zdobywca złotego medalu olimpijskiego w skoku o tyczce w 1980 roku, którego słynny gest przeszedł do historii polskiego sportu. Z klubem związany był także inny wybitny tyczkarz, Walenty Wejman – inicjator budowy hali lekkoatletycznej przy stadionie. Dziś odbywa się tam coroczny Festiwal Skoku o Tyczce jego imienia, kontynuujący jego sportowe dziedzictwo. Ulica Olimpijska była więc przez lata miejscem, gdzie tętniło życie sportowe Gdyni, niezależnie od klubowych barw. To przestrzeń, w której swoje miejsce mieli zarówno piłkarze, jak i lekkoatleci – i o której pamięć warto dbać.
Decyzja Rady Miasta Gdyni to niewątpliwie piękny gest w stronę pamięci o Januszu Kupcewiczu – piłkarzu, który zasłużył na najwyższe uznanie. Jednocześnie pokazuje, jak delikatną materią jest historia sportowych miejsc, w których przenikają się losy klubów, pokoleń i emocji kibiców. Dla jednych Plac Janusza Kupcewicza będzie symbolem dumy i wdzięczności wobec legendarnego zawodnika Arki. Dla innych – przypomnieniem o potrzebie zachowania równowagi i pamięci o tych, którzy przez lata tworzyli historię sportu przy Olimpijskiej.
Jak każde miejsce pamięci, także to budzi refleksję nad tym, jak opowiadać wspólną, nie zawsze łatwą, sportową historię miasta. Ostateczną ocenę pozostawiamy Państwu.
Fot. Arka Gdynia