Jesień to czas, gdy dni stają się coraz krótsze, a zmrok zapada szybciej niż byśmy chcieli. Pogarszające się warunki pogodowe, deszcz, mgła, słaba widoczność – to wszystko sprawia, że na drogach robi się znacznie niebezpieczniej. Właśnie teraz szczególnie ważne jest, by być widocznym. Policjanci co roku przypominają: odblask może uratować życie.
Uczestnicy ruchu tacy jak piesi i rowerzyści to grupa, która w konfrontacji z samochodem nie ma żadnych szans. Kierowca, chroniony przez karoserię, ma znacznie większe szanse na uniknięcie obrażeń, ale pieszy, którego zauważy dopiero w ostatniej chwili, często nie ma już możliwości ucieczki. Wystarczy jednak niewielki element odblaskowy, by znacząco zwiększyć swoje bezpieczeństwo.
Osoba ubrana w ciemne ubrania bez odblasków jest widoczna dla kierowcy z odległości około 40 metrów. To bardzo mało, szczególnie gdy samochód porusza się z dużą prędkością. Natomiast pieszy mający na sobie odblaski jest widoczny nawet z 150 metrów. To często różnica między życiem a śmiercią.
Odblask warto nosić po stronie drogi, od strony jezdni – najlepiej na wysokości od kostki do pasa. To właśnie tam reflektory samochodów oświetlają przestrzeń, w której kierowca najczęściej szuka potencjalnych zagrożeń. Im więcej odblasków na dłoniach, nogach, kurtce czy plecaku, tym lepiej.
Przepisy wymagają, by po zmroku, poza terenem zabudowanym, piesi nosili elementy odblaskowe. Za ich brak grozi mandat. Ale nawet w mieście, gdzie ulice są oświetlone, warto się zabezpieczyć. Nie wszystkie miejsca są dobrze doświetlone, a mokra nawierzchnia czy refleksy świateł mogą utrudnić kierowcom dostrzeżenie pieszego.
Niestety, jak pokazują badania Ministerstwa Infrastruktury, aż 81% pieszych nie nosi żadnych odblasków. Często dlatego, że uznają je za niemodne, niepotrzebne lub po prostu o nich zapominają. Tymczasem wystarczyłby mały brelok, opaska czy pasek odblaskowy, by dać kierowcy cenne sekundy na reakcję.
Z problemem próbują walczyć różne służby i organizacje, które prowadzą kampanie edukacyjne nie tylko dla dorosłych, ale i dla dzieci. Kluczem do sukcesu jest to, by odblaski stały się modne. Może problem nie tkwi w samych odblaskach, ale w tym, że nie przemawiają one do wyobraźni młodych ludzi. Gdyby miały ciekawsze kształty – przypinki z postaciami z bajek, błyszczące opaski z popularnymi motywami czy kolorowe breloki – dzieci zakładałyby je z ochotą. A jeśli do promowania bezpieczeństwa na drodze zaangażowano by influencerów, których młodzież naprawdę słucha, kampania mogłaby stać się nie tylko potrzebna, ale i modna.
Na drogach każdy z nas jest pieszym – niezależnie od wieku, zawodu czy miejsca zamieszkania. Dlatego warto zadbać o siebie i swoich bliskich. Załóż odblask, przypomnij o nim dziecku, rodzicom, sąsiadom. To drobiazg, który może uratować życie.
Źródło: KMP Gdańsk/Instytut Spraw Obywatelskich
Fot. KMP Gdańsk