Fot. GDB
Koszyczek porad dla tych, którzy wybierają się na grzyby. Jesień pachnie lasem. I choć grzybobranie to dla jednych zwykła weekendowa przygoda, a dla innych niemal rytuał, łączy ich jedno – magia ciszy wśród drzew i satysfakcja z pełnego koszyka. Polska ma w tej dziedzinie długą tradycję – zbieranie grzybów to część naszego stylu życia, a w wielu domach oznacza nie tylko relaks, ale i sposób na zapasy na zimę. Jednak ta romantyczna wizja ma swoje drugie oblicze – las nie wybacza lekkomyślności, a błędy potrafią kosztować zdrowie, a czasem nawet życie.
Sezon na zapach mchu i ściółki
Lasy sosnowe, mieszane i liściaste jeszcze tętnią życiem. Podgrzybki lubią wilgotne, trawiaste podłoże i można je znaleźć praktycznie wszędzie. Borowiki chowają się zazwyczaj pod sosnami i świerkami, a koźlarze upodobały sobie lasy liściaste – najlepiej szukać ich pod brzozami, grabami, topolami czy osikami.
Ale sama wiedza o tym, gdzie rosną grzyby, to dopiero początek. Prawdziwe grzybobranie zaczyna się od przygotowania.
Zanim wyruszysz do lasu
To, co dla doświadczonych grzybiarzy jest drugą naturą, dla początkujących bywa pułapką. Lasy potrafią być zdradliwe. Szybko zapadający zmrok, niska temperatura po zachodzie słońca czy brak orientacji w terenie to realne zagrożenia. Dlatego zanim ruszysz z koszykiem w ręku, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
Zostaw komuś informację o miejscu i czasie wyprawy. Powiedz bliskim, dokąd idziesz i o której planujesz wrócić.
Zabierz naładowany telefon i powerbank. W sytuacji kryzysowej może to być Twój jedyny kontakt ze światem.
Nie wybieraj się sam do nieznanego lasu. W towarzystwie łatwiej się odnaleźć i bezpieczniej eksplorować teren.
Zabierz latarkę i elementy odblaskowe. Po zmroku stajesz się widoczny, a to zwiększa szanse odnalezienia w razie zgubienia się.
Nie oddalaj się zbyt daleko od drogi. Im głębiej w las, tym łatwiej stracić orientację.

Las to nie supermarket – tu obowiązują zasady
Doświadczeni grzybiarze wiedzą, że las to żywy organizm, a każdy jego element pełni swoją funkcję. Dlatego obowiązuje tu nie tylko zdrowy rozsądek, ale i etyka.
Nie niszcz grzybów, których nie zbierasz. Nawet trujące mają znaczenie – są częścią ekosystemu i pokarmem dla zwierząt.
Zachowuj ciszę. Hałas płoszy zwierzęta i zakłóca naturalną równowagę lasu.
Zabieraj śmieci ze sobą. Las zostaw w takim stanie, w jakim sam chciałbyś go zastać
Warto też zadbać o własne bezpieczeństwo. Nie zostawiaj w samochodzie widocznych wartościowych przedmiotów i parkuj w dobrze widocznym miejscu.
Sztuka zbierania – wykręcać czy wycinać?
To pytanie dzieli grzybiarzy od lat. Prawda jest taka, że zarówno delikatne wykręcenie, jak i ostrożne wycięcie nożykiem są poprawne – pod warunkiem, że nie uszkodzisz grzybni, z której wyrasta owocnik. Po zebraniu grzyba warto przykryć miejsce ściółką, by grzybnia nie wysychała.
Grzyby zbieraj do koszyka lub innego przewiewnego pojemnika. Foliówki to zły pomysł – w zamkniętej przestrzeni grzyby mogą wytwarzać toksyny.

Ostrożność to życie
Każdy doświadczony grzybiarz powie Ci to samo: zbieraj tylko te gatunki, co do których jesteś absolutnie pewien, że są jadalne. Rozpoznawanie trujących grzybów po smaku to mit – wiele śmiertelnie niebezpiecznych gatunków nie ma gorzkiego posmaku.
Jeśli masz wątpliwości, skonsultuj się z ekspertem – np. w lokalnym punkcie skupu lub w sanepidzie. Możesz też korzystać z atlasów lub aplikacji mobilnych. Warto przed wyprawą zainstalować mapę offline – przyda się, jeśli zgubisz zasięg.
Mała mapa lasu w kieszeni
Nowoczesne technologie mogą uratować skórę nawet najbardziej zapalonym tradycjonalistom. Warto zainstalować aplikację mapową mBDL i pobrać mapę terenu przed wyjściem do lasu. Nawet jeśli stracisz orientację, GPS pomoże Ci wrócić na właściwy szlak.

Grzybobranie to coś więcej
Zbieranie grzybów to nie tylko polowanie na borowiki i podgrzybki. To kontakt z naturą, który w dzisiejszym świecie nabiera szczególnego znaczenia. To także lekcja pokory – wobec przyrody, własnych umiejętności i zasad, które od pokoleń rządzą polskim lasem.
Jeśli podejdziesz do grzybobrania z rozwagą, stanie się ono czymś znacznie więcej niż tylko weekendową rozrywką. Stanie się rytuałem jesieni – takim, który łączy pokolenia i pozwala złapać oddech w świecie, który pędzi zbyt szybko.
Grażyna Bojarska-Dreher