Fot. K. Złoch
Podczas sesji Rady Miasta Gdyni radni wyrazili pełne poparcie dla powstania nowego szpitala w zachodniej części miasta – na Chwarznie-Wiczlinie. Uchwała, przyjęta jednogłośnie, to nie tylko deklaracja poparcia, ale i wyraźny apel, by w nowej placówce znalazł się szpitalny oddział ratunkowy (SOR).
– Postulujemy, aby nowy szpital był wyposażony w SOR – podkreślili autorzy dokumentu.
Nie tylko gest symboliczny
Stanowisko Rady Miasta to oficjalne wyrażenie opinii w konkretnej sprawie – nawet jeśli sama inwestycja nie należy do zadań gminy. Tego rodzaju uchwała jest więc formą publicznego głosu poparcia i sygnałem dla władz województwa oraz instytucji centralnych, że Gdynia oczekuje nowoczesnej placówki medycznej po tej stronie miasta.
Projekt uchwały zaprezentował podczas konferencji prasowej radny Norbert Anisowicz z klubu Koalicji Obywatelskiej, Ruchów Miejskich i Lewicy. Jak zaznaczył, inicjatorom zależy na tym, by podkreślić gotowość miasta do współpracy w realizacji tej inwestycji. Jednym z priorytetów ma być właśnie stworzenie drugiego w Gdyni oddziału ratunkowego.
Dlaczego właśnie tam?
Nowy szpital miałby powstać na miejskich terenach w rejonie ulic Chwarznieńskiej i Niemotowa, gdzie w obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego zarezerwowano już funkcję usług zdrowotnych. To szczególnie ważne dla mieszkańców południowo-zachodnich dzielnic – Chwarzna-Wiczlina, Dąbrowy, Witomina, Wielkiego i Małego Kacka – które są znacznie oddalone od jedynego dziś gdyńskiego SOR-u w Szpitalu św. Wincentego a Paulo.
– Gdynia ma około 250 tysięcy mieszkańców, a jeden szpital przypada tu na 80 tysięcy osób. Dla porównania – w Gdańsku jest to 70 tysięcy, w Szczecinie około 30 tysięcy. To pokazuje, jak bardzo potrzebna jest nowa placówka, zwłaszcza że w sezonie letnim liczba osób przebywających w mieście jeszcze rośnie – wyliczał radny Anisowicz.
Dodał też, że Gdynia pełni ważną rolę w zakresie infrastruktury wojskowej, co tym bardziej uzasadnia powstanie nowego szpitala.
Apel do rządu i władz regionu
Radni skierowali swój apel do samorządu województwa pomorskiego, Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia – instytucji, które odpowiadają za tworzenie i finansowanie publicznych szpitali.
– Mam nadzieję, że wspólnie z władzami województwa uda się rozpocząć przygotowania do realizacji tego ambitnego projektu – mówił Tadeusz Szemiot, przewodniczący Rady Miasta Gdyni. Przypomniał, że idea szpitala na zachodzie miasta pojawiła się już lata temu, m.in. podczas kampanii wyborczej w 2008 roku, kiedy pomysł ten wysunął kandydat PO na prezydenta Gdyni, Wiesław Byczkowski.
Jednogłośne poparcie
Rada Miasta Gdyni przyjęła uchwałę „w sprawie wyrażenia poparcia dla inicjatyw zmierzających do budowy nowego szpitala w Gdyni, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb mieszkańców południowo-zachodnich dzielnic miasta” jednogłośnie. To jasny sygnał, że w tej sprawie panuje rzadko spotkana w samorządzie jednomyślność.
Grażyna Bojarska-Dreher (materiały: gdynia.pl)