Fot. Caritas Archidiecezji Gdańskiej
Przy murze Bazyliki Mariackiej w Gdańsku stanęła kolejna lodówka społeczna Caritas Archidiecezji Gdańskiej – część projektu „Serce w słoiku”. Idealny moment: przed świętami, kiedy nasze domowe lodówki pękają w szwach, a po rodzinnych ucztach tony jedzenia lądują w śmietniku. Teraz zamiast wyrzucać – można się podzielić. I to dosłownie, bo w Gdańsku działa już kilka takich miejsc.
„Serce w słoiku” – prosty pomysł, konkretna pomoc
Pierwsza lodówka społeczna Caritasu stanęła na Oruni-Św. Wojciechu-Lipcach, przy Trakcie św. Wojciecha 373A. Teraz dołącza do niej druga – w samym sercu Śródmieścia, przy ul. Plebania, tuż przy Bazylice Mariackiej. To kolejne miejsce w Gdańsku, gdzie obowiązuje bardzo prosta zasada:
„Potrzebujesz – weź, możesz – zostaw”.
Projekt „Serce w słoiku” ma kilka celów naraz:
- ograniczenie marnowania jedzenia,
- promowanie postaw proekologicznych,
- wzmacnianie sąsiedzkiej solidarności.
Lodówki stawia się tam, gdzie z jednej strony są osoby w realnej potrzebie, a z drugiej – ludzie i instytucje gotowe regularnie o nie dbać.
Skąd jedzenie w lodówce?
Nowa lodówka przy Mariackiej nie stoi pusta. Codziennie trafiają do niej słoiki z gotową żywnością ze Spiżarni Caritas – nowoczesnego magazynu żywności, z którego organizacja korzysta na co dzień. Caritas Archidiecezji Gdańskiej prowadzi też własne kuchnie zbiorowego żywienia, nadzorowane przez Sanepid, oraz współpracuje z jedną z sieci sklepów spożywczych, odbierając żywność z kończącym się terminem przydatności.
Każdy produkt, zanim trafi do lodówki społecznej, jest plombowany – to czytelny sygnał, że jedzenie jest świeże i bezpieczne.
Co mogą zrobić mieszkańcy?
To nie jest „lodówka tylko Caritasu”. Mieszkańcy również mogą zostawiać w niej jedzenie, którego nie zdążą zjeść, a które wciąż nadaje się do spożycia. Ważne są dwie zasady:
- jedzenie ma być świeże,
- dobrze zabezpieczone (zapakowane, opakowane, zabezpieczone przed zepsuciem).
Reszta to już zwykły ludzki odruch – zamiast wyrzucić, można komuś realnie pomóc.
Gdzie jeszcze w Gdańsku znajdziesz lodówki społeczne?
Na mapie Gdańska jest już kilka takich punktów – nie tylko Caritasu. Z jedzenia mogą skorzystać osoby potrzebujące, a mieszkańcy mogą je tam zostawiać:
- Orunia, ul. Dworcowa 9 – przy siedzibie Stacji Orunia Gdańskiego Archipelagu Kultury
- Piecki-Migowo, ul. Myśliwska 25 – przy parafii Miłosierdzia Bożego
- Wrzeszcz Dolny, ul. Mickiewicza 11 – przy parafii Św. Krzyża
- Oliwa, ul. Opata Rybińskiego 10 – przy Radzie Dzielnicy
- Śródmieście, ul. Świętojańska 72 – między kościołem św. Mikołaja a Halą Targową
- Śródmieście, ul. Św. Trójcy 4 – przy klasztorze franciszkanów
Sklepy społeczne dla tych, którym jest naprawdę trudno
Oprócz lodówek w Gdańsku działają też dwa sklepy społeczne dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Prowadzi je Bank Żywności w Trójmieście na zlecenie MOPR:
- Nowy Port, ul. Wolności 52
- Śródmieście, ul. Aksamitna 4
Tutaj mieszkańcy mogą przekazywać wyłącznie produkty:
- oryginalnie, hermetycznie zamknięte,
- z ważną datą przydatności,
- oryginalnie zapakowane mięso, wędliny, ciasta,
- świeże warzywa.
Zamiast pełnego kosza – pełna lodówka społeczna
Święta co roku przypominają nam, jak bardzo potrafimy przesadzić z ilością jedzenia na stołach. Tym razem można zrobić inaczej: zanim coś wyląduje w śmieciach, może trafić do lodówki społecznej. Dla kogoś to będzie po prostu konkretny posiłek, nie „resztki po świętach”.
A zasada jest naprawdę prosta: jeśli masz za dużo – podziel się. Jeśli masz za mało – weź. Tak działa normalna, ludzka solidarność w wersji bardzo praktycznej.
Grażyna Bojarska-Dreher, materiały:gdansk.pl