Magdalena Miśkiewicz
30 listopada byliśmy na spektaklu grupy teatralnej Alpaka pt. „Błyszczeć”. Oto nasza poetycka relacja z tego wydarzenia.
W ostatni wieczór listopada gdańska Oliwa wyglądała tak, jakby sama prowadziła widzów pod drzwi teatru. Latarnie pulsowały pomarańczowym światłem odbijającym się od mokrych, kamienistych uliczek. W tym świetle szliśmy – trochę z ciekawości, trochę z intuicji – na spektakl Teatru Alpaka „Błyszczeć” . To rezydenci Gdańskiego Archipelagu Kultury, którzy coraz śmielej zapisują się na mapie młodego, eksperymentalnego teatru.

Bohaterami „Błyszczeć” są Stella (wypalona korpospecjalistka z niespełnionymi ambicjami artystycznymi), Konrad (dawniej gwiazda, dziś nieco odblakły idol) oraz same siły nieczyste, które w tej historii mają więcej do powiedzenia, niż można by przypuszczać. Ta mieszanka tworzy przestrzeń na ironię, sarkazm i bardzo celne odbicie naszych wyobrażeń o sukcesie. Spektakl skłania do refleksji i dyskusji na tym, co jest definiowane jako realny sukces zawodowy w świecie artystycznym, a co spełnieniem zawodowym. Porusza problem tego, kto go definiuje i jak ogromna jest cena za próbę „błyszczenia” za wszelką cenę.
Jest to konfrontacja między ideą i etyką, a wewnętrznymi pragnieniami i korzyściami płynącymi z „błyszczenia” oraz ceną, jaką płaci się za obranie zarówno jednej, jak i drugiej drogi. Wszystko prowadzi do pytania, które zostaje po spektaklu: co w świecie sztuki jest jeszcze wyborem, a co już tylko strategią przetrwania?
Na scenie w role wcielają się Emilia Ewa Bućko-Marciniak (Stella) i Bartosz Marciniak (Konrad) – duet, który prowadzi narrację nie tylko słowem, ale też energią, dyscypliną i świadomym przerysowaniem.

Spektakl balansuje między komedią a dramatem. Łączy antyk, popkulturę i cyfrową rzeczywistość tak swobodnie, jakby wszystkie te światy miały wspólny rdzeń. W „Błyszczeć” widzimy również wiele wymiarów sztuki teatralnej. Pojawiają się liczne elementy aktorskiej gry lalkowej. Drugoplanowym bohaterem są też kostiumy – błyszcząca marynarka, stylizacje w czerwieni, Bond, naukowiec, youtuber – wachlarz, który nie tylko bawi, ale i opowiada. Rekwizyty rozsiane na scenie jak wskazówki do czytania bohaterów. A także, światło i warstwa dźwiękowa budująca rytm, w którym historia pulsuje, czasem spokojnie, czasem gwałtownie.
„Trzeba było przeprowadzić to przez kilka takich węzłowych momentów w sztuce. Stąd antyk, i ten polski romantyzm, który nam nieszczęśliwie na duszach siedzi do dziś. Żeby ta droga była po pierwsze absurdalna, ale też żeby prowadziła Stellę i Konrada do jakichś wniosków, które tam w drugim akcie się pojawiają.”
Jednym z najmocniejszych momentów jest przerwa – niby zwykła, niby fabularnie „oddech”, ale aktor wychodzi do widzów z pytaniem o sławę. O to, co ona robi z człowiekiem. Publiczność była nieco nieśmiała, jednak aktor wyniósł tę scenę z godnym podziwu wyczuciem, podtrzymując delikatny kontakt, który w teatrze jest tak niezwykle istotny.

Po spektaklu publiczność zareagowała gromkimi brawami. Ludzie podchodzili do aktorów, chwalili ich za energię, za wachlarz emocji, który dostali. Było robienie zdjęć, rozmowy, wdzięczne napięcie w powietrzu. A potem selfie – to, które zobaczycie na profilu Alpak.
Zespół podkreśla, że bez wsparcia Windy i Stacji Orunia grupa ta nie miałby takiego kształtu i możliwości bytu, jaki posiada i rzeczywiście, w rozmowie po spektaklu mówią o tym z wyraźną wdzięcznością.
„Najpierw z otwartymi ramionami przyjęła nas Winda, gdzie mogliśmy robić próby i zrobiliśmy nasz PreTekst. Rozkręciła nam się sytuacja. Ludziom się tak spodobało, że już wdepnęliśmy.”
„Na festiwalu w Smolcu dostaliśmy tyle komplementów za „Błyszczeć”, że faktycznie tam się kąpaliśmy w tych komplementach.”
„Błyszczeć” to spektakl, który bawi, ale również zostawia widza z refleksją nad definicją sukcesu zawodowego w każdej dziedzinie. Ma w sobie konsekwencję artystyczną i świadomość formy. Jeśli kolejne prace Teatru Alpaka pójdą tą drogą, to zdecydowanie trzeba mieć ich na radarze. I warto wracać do miejsc, które dają im przestrzeń do twórczego życia. My dziękujemy za możliwość współpracy i oczywiście trzymamy kciuki za dalszy rozwój Teatru Alpaka!

autor: Magdalena Miśkiewicz