fot. Zaspa Młyniec
Wczoraj i nad ranem trochę w Gdańsku powiało – i wystarczyło, żeby zabezpieczenia placu przy kładce na Zaspie pokazały, jak naprawdę wygląda „profesjonalizm” firmy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo.
Na terenie przygotowań do remontu kładki na gdańskiej Zaspie doszło do sytuacji, która powinna zapalić wszystkie czerwone lampki w dziale BHP. Zabezpieczenia, które teoretycznie miały chronić teren budowy i okolicznych mieszkańców, po prostu nie wytrzymały próby wiatru. Nie huraganu, nie sztormu – zwykłego, jesiennego wiatru.
- Elementy ogrodzenia/osłon nie były odpowiednio przymocowane
- Konstrukcje tymczasowe za słabo zakotwiczone
- Materiały niezabezpieczone przed warunkami pogodowymi
- Brak właściwego nadzoru nad stanem zabezpieczeń
Firma odpowiedzialna za zabezpieczenie placu budowy powinna zadać sobie pytanie: jeśli ich „system” nie radzi sobie z normalnym wiatrem, co się stanie podczas prawdziwej niepogody?
A u Was na osiedlu?

To nie jest problem tylko gdańskiej Zaspy. Jeśli rozejrzycie się po swoich dzielnicach, pewnie zauważycie podobne „perełki”:
🚧 Płoty budowlane trzymające się na słowo honoru
🏗️ Materiały budowlane składowane jak popadnie
⚠️ Oznakowania, które znikają po pierwszym deszczu
🪜 Rusztowania wyglądające jak zbudowane na kolanie
Pytanie do Was: widzieliście ostatnio na swoich osiedlach podobne „mistrzostwa BHP”? Takie sytuacje, gdzie wystarczy jeden podmuch wiatru, żeby okazało się, że zabezpieczenia są żartem?
#Gdańsk #Zaspa #BHP #BezpieczeństwoBudowy #PlacBudowy #RemontKładki #ZaspaMiasto #FirmaRemontowa #ZabezpieczeniaBudowy #PPOŻ #BudowaBezpieczeństwo #NiebezpiecznaBudowa #NadzórBudowlany #GdańskProblemy #KładkaZaspa #UtrudnieniaGdańsk #FirmaWykonawcza #BHPPoPolsku #ZaniebdaniaBHP #WiatrZdemaskował #BudowaGdańsk #MiastoGdańsk #BezpieczeństwoPubliczne #OsiedleZaspa